Piękna karta wakacyjnego sierpnia w kalendarzu Bielanek została zapisana wyraźnie i radośnie podczas dziesięciodniowego pobytu w Stegnie.
Chwile spędzone w Ośrodku Wypoczynkowo-Kolonijnym będziemy wspominały z tęsknotą. Siódmy już rok odwiedziłyśmy znane miejsca, place zabaw, rejs Gdańsk-Hel, Starówka pięknego miasta Gdańska, spacer nad Motławą. W duszy słychać szept modlitwy w kościele Serca Jezusowego w Stegnie i urok Bazyliki w Gdańsku z jej historią i tradycją. Te chwile układają się w kolorowy bukiet wdzięczności za czas spędzony wspólnie w gronie Bielanek i opiekunów.
Życie jest drogą odkrywania wartości i zaskoczeniem niepojętego dobra. Widok morza i kąpiel w nim nadawał mocy i siły dziewczynkom i paniom, które razem z nimi w wodach Bałtyku pluskały się z radością. Wpatrując się w otaczającą scenerię miejsca, pozwalałyśmy patrzeć na siebie. Dlatego poranna modlitwa była preludium do przeżywania codzienności.
Najsłynniejszy obraz Leonarda da Vinci- Ostatnia Wieczerza-jest freskiem. Oznacza to, że malujący go artysta miał tylko jedna szansę. Źle namalowanego fresku nie sposób bowiem poprawić, nie można zmienić malowidła, które wsiąka w mokry tynk. Zazwyczaj w takim momencie człowiek bywa spięty. Mimo to Leonardo da Vinci stworzył arcydzieło.
Nasz pobyt jest obrazem uderzeń wzruszonego serca, wypowiedzianych słów, pomocnych gestów i niepowtarzalnych darów modlitwy. Czas wakacji Bielanek w Stegnie to nasze wspólne arcydzieło. Bóg zapłać wszystkim za miłość,
serdeczność, uśmiech, otwartą dłoń. To szczęście dla którego warto być chrześcijaninem. Z głębi serca dziękuję dzieciom i młodzieży, ich rodzicom za ten dobry czas. Naszemu Księdzu Proboszczowi za życzliwość i wsparcie.
Wakacje dobiegają końca, słońce słabnie, chmury malują barwne szare odcienie. Wybieram łaskę Bożą, chcę w niej żyć. Walczę o swoje miejsce na błękicie nieba i wierzę, że Stwórca w każdej z nas złożył niezwykłą perłę.
Niech Jego spojrzenie będzie naszą siłą.
s. Alicja Pełszyńska SJE





