Uśmiechnięta, chętna do pomocy, energiczna. Zdolna, wykształcona, znająca języki obce. Stewardesa ciekawa świata i ludzi. Pięknie przeżywająca swoją wiarę, jednocześnie twardo stąpająca po ziemi. Żyła jak święta, a jednocześnie była bardzo normalna. Taka była Helena Kmieć.
W IV Niedzielę Dobrego Pasterza odbył się koncert poświęcony Helenie w wykonaniu Bielanek, dzieci z Teatru Słowa i ich Rodziców. Sala naszego dolnego kościoła była wypełniona słuchaczami i widzami na czele z naszym księdzem Proboszczem. Na scenie młodzi aktorzy piękną polszczyzną cytowały słowa Heleny Kmieć. Pieśni w wykonaniu dzieci i ich rodziców przy akompaniamencie Igora i p. Hanny unosiły nasze serca ku wyżynom nieba.
„Słowa” tworzą tkankę naszych wypowiedzi i czytanych tekstów. Chciałam ,aby młodzi ludzie ,wpatrując się w Helenę, odczytywali i wypełniali swoje powołanie aż do oddania życia- jeżeli taka będzie potrzeba. Powołanie Heleny w taki właśnie sposób zostało ukoronowane- męczeńską śmiercią w służbie drugiemu człowiekowi i Ewangelii. Ojciec Święty Franciszek otworzył nową drogę do kanonizacji: z zaangażowania na rzecz miłości bliźniego i poświęcenia swojego życia dla drugiego człowieka na rzecz ewangelizacji. To idealna droga dla Heleny. Jest świecką misjonarką, która zginęła na misjach i to w Roku Wolontariatu, kiedy przeżywaliśmy rok duszpasterski pod hasłem „ Idźcie i głoście”. Liczne świadectwa znajomych, a także anonimowych osób są dowodem na powszechne przekonanie o świętości młodej misjonarki. Nie potrafiła mieć wrogów. Miała piękny charakter. Wybieramy się w czerwcu tego roku z naszym koncertem do Libiąża rodzinnego miasta Sługi Bożej Heleny Kmieć.
Niech jej piękne życie i śmierć będą drogowskazem do miłości Boga i człowieka. Z głębi serca dziękuję wszystkim aktorom, rodzicom za wspólne chwile modlitwy i bycia razem. WARTO PIĘKNIE ŻYĆ.
s. Alicja Pełszyńska SJE




